Meik Wiking, Sztuka tworzenia wspomnień. Jak kreować i zapamiętywać chwile (2019)

Autor książki pracuje w instytucie, w którym zajmuje się badaniem szczęścia. Być może wydaje się to zabawne, ale wbrew pozorom wielu ludzi nie potrafi cieszyć się życiem i zachowywać swoje wspomnienia.

Jakiś czas temu autor wydał książkę o hygge. Jeśli nie pamiętacie to jest to sposób na umilanie sobie życia, tworzenie wyjątkowej atmosfery, w której dobrze się czujemy. To słowo trudne do jednoznacznego zdefiniowania, niemniej kojarzy się ono z domowym ciepłem i spokojem. Tym razem Wiking opowiada o wspomnieniach i o tym, jak je właściwie kreować i sprawić, by na dłużej pozostały w naszej pamięci.

Sztuka tworzenie wspomnień to zbiór praktycznych porad o tym, jak lepiej zapamiętywać piękne chwile, jak wpływać na naszą pamięć i na co zwracać uwagę. Zastanów się teraz, jakie wydarzenia z życia najbardziej pamiętasz? Zapewne będą to chwile wielkich emocji, jak ślub, narodziny dziecka, pierwszy pocałunek. Ale czy pamiętasz piękno wschodzącego słońca o poranku, uczucia jakie towarzyszyły Ci, gdy chodziłeś boso po trawie? Zwykła codzienność, która czasami przemyka nam przez palce. Autor pokazuje, jak właściwie powinniśmy pielęgnować nasze wspomnienia i co robić, by były niezapomniane. Co więcej jego rady poparte są badaniami i różnymi analizami, więc nie są to tylko jego spostrzeżenia. W swojej publikacji odnosi się do badań innych ludzi a także teorii funkcjonujących w socjologii. To bardzo ciekawe i pouczające spojrzenie.

W Sztuce tworzenia wspomnień znajdziemy również wiele zadań, które możemy sami wykonań, jak również autor stawia nam pytania, na które warto odpowiedzieć. Świetnie się bawiliśmy, gdy podczas rozmowy przypominaliśmy sobie zapachy, które przywołują u nas miłe wspomnienia. okazało się, że pamięć bywa ulotna, jednak dzieląc wspomnienia z drugą osobą jesteśmy w stanie sobie więcej przypomnieć. Wiking wskazuje także na zagrożenia, jakie płyną z cyfryzacji i faktu, że ludzie odchodzą od tradycyjnych forma zachowywania wspomnień, jak chociażby wywoływanie zdjęć.

„Zastanawialiście się kiedyś nad wszystkimi wieczorami waszego życia, których nie potraficie sobie przypomnieć?
Tak prozaicznymi, że mózg nie zadał sobie trudu, by je zarejestrować. Setki, może tysiące wieczorów rozpoczęło się i zakończyło, nie pozostawiając żadnego śladu w pamięci. Czy to was nie przeraża? A co, jeśli wasz umysł zapamiętuje te niewłaściwe wieczory?”

Matthew Quick – Wybacz mi, Leonardzie

Marta Mrowiec

Gdyby nie książki zapewne więcej pisałaby o muzyce, gdyby nie muzyka więcej pisałaby o książkach. Dwa światy, które wypełniają moje życie. Świat dźwięków, o których szerzej wypowiadam się na jednej ze stron muzycznych oraz świat kreowany za pomocą słowa, o którym wypowiadam się tutaj.

Ostatnio opublikoWANE