Strona główna Książki Miranda July - Pierwszy bandzior (2018)

Ostatnio opublikowane

Wojciech Dutka, Kurier z Tivoli (2021)

Kurier z Tivoli to chyba ostatnia z trzech części książek opowiadających o losach Hrabiego Mokrzyckiego i muszę przyznać, że smutno mi z...

Valerie Hansen, Rok 1000. Jak odkrywcy połączyli odległe zakątki świata i rozpoczęła się globalizacja (2021)

Gdybym po takie książki sięgała jako nastolatka zapewne bardziej polubiłabym się z historią i nie patrzyła na podręcznik jak na karę. Tym...

Maciej Piera, Siła przetrwania. Największe górskie tragedie (2021)

Nie będę ukrywać, że zawsze chętnie sięgam po książki związane z górską tematyką. Tym samym z przyjemnością przeczytałam Siłę przetrwania, chcoiaż może...

Maciej Paterczyk, Czarny Bałtyk (2021)

Czarny Bałtyk to moja pierwsza książka Macieja Paterczyka, którą przeczytałam i muszę przyznać, że autor przekonał mnie swoją nieszablonową historią.

Joanna Wtulich, Światło i mrok. Trylogia lwowska. Tom 2 (2021)

W końcu doczekałam się drugiego tomu trylogii lwowskiej autorstwa Joanny Wtulich i mogłam dowiedzieć się, jak potoczyły się dalsze losy hrabianki Anny...

Miranda July – Pierwszy bandzior (2018)

Pierwszy bandzior autorstwa Mirandy July to pierwsza książka, która ukazuje się w Polsce. Tak naprawdę nie wiedziałam czego się spodziewać, a dostałam coś co zupełnie mnie zaskoczyło, zdezorientowało i pokazało, że nieco absurdalne historie mają niezwykłą moc, jeśli są dobrze napisane.

Miarnda July od samego początku bawi się z czytelnikiem. Już dosyć przewrotny tytuł może wprowadzić nas w błąd sugerując jakąś historię z gatunku typów spod ciemnej gwiazdy, czy też utrzymaną w kryminalnym klimacie. Z kolei sam początek przypomina wstęp do romansu, czy też opowieści o niespełnionej miłości. Tymczasem autorka idzie o wiele dalej, bawi się formą i gatunkiem tworząc swego rodzaju hybrydę, która zadziwia, wciąga i nie pozwala odłożyć Pierwszego bandziora aż do ostatniej strony, a to co na niej znajdziemy zaskakuje chyba najbardziej. Dawno nie czytałam tak przewrotnej historii, w której zagłębianie się przynosiło wiele satysfakcji, ale też mocno zastanawiało, czasem drażniło, a czasem wprawiało w osłupienie.

Cheryl, główna bohaterka, to kobieta po czterdziestce. Wydawać by się mogło, że kobieta jakich wiele. Jednak Cheryl nie chce żyć tak jak wszyscy, chce kochać i być kochaną, ale chce to robić zupełnie po swojemu, uciekając od schematów i sztywnych ram konwenansów. Pozwala sobie na życie, w którym przesuwane są granice, które być może w ogóle nie istnieją, a są jedynie wymysłem naszej wyobraźni. W świecie bohaterki prawdziwe życie miesza się z tym, które staje się projekcją w jej umyśle. Późniejsze przełożenie tego na jej postępowanie wywołuje różne skutki, a sama Cheryl nie do końca się w tym odnajduje. Być może brzmi to dosyć enigmatycznie, ale celowo nie chcę Wam nic zdradzić w kwestii fabuły. To po prostu trzeba samemu przeczytać, odkryć i poukładać po swojemu. Pierwszego bandziora zapewne można traktować jako swego rodzaju opowieść o samotności i wyobcowaniu, można podejść do niego jak do groteskowej historii pokazującej na ile pewne przyjęte zasady w danym środowisku rzutują na nasze życie. Z drugiej strony może to być podszyty feminizmem manifest kobiecości o prawie do kochania i akceptacji. Trudno jednoznacznie zdefiniować Pierwszego bandziora i zapewne wywoła on wiele różnych, a czasami skrajnych emocji.

Wraz z zagłębianiem się w historię opowiadaną przez July sama przesuwałam swoje granice otwartości na absurd i przerysowanie. A tego tutaj nie brakuje. Autorka nie ma żadnych zahamowań, brnie w dziwne, czasami nieprawdopodobne wydarzenia, które zebrane w jedną opowieść potrafią zaskoczyć. Po świetnej Legendzie o samobójstwie Wydawnictwo Pauza znowu zapunktowało na rynku wydawniczym mocną i wartościową książką. Pierwszego bandziora chciałam odłożyć wiele razy, ta historia gryzła się ze mną i książkami po które sięgam, coś mi w niej nie pasowało, ale równocześnie chciałam ją skończyć i dać się zaskoczyć autorce, nadal nie dowierzać, przecierać oczy ze zdumienia. Może w czytaniu też o to chodzi, aby czasami wyjść poza swoją strefę komfortu?

Marta Mrowiec
Czyta, pisze, biega, chodzi po górach, ogląda mecze i słucha rapu. Nietypowo typowa kobieta.

Komentarze

Najczęściej czytane

20 najlepszych książek 2020

Rok 2020 nie należał do najłatwiejszych, nadal zmagamy się z pandemią, zapewne początek 2021 będzie równie trudny. Niemniej książkowo był on całkiem...

Wojciech Dutka, Kurier z Tivoli (2021)

Kurier z Tivoli to chyba ostatnia z trzech części książek opowiadających o losach Hrabiego Mokrzyckiego i muszę przyznać, że smutno mi z...

Valerie Hansen, Rok 1000. Jak odkrywcy połączyli odległe zakątki świata i rozpoczęła się globalizacja (2021)

Gdybym po takie książki sięgała jako nastolatka zapewne bardziej polubiłabym się z historią i nie patrzyła na podręcznik jak na karę. Tym...

Maciej Paterczyk, Czarny Bałtyk (2021)

Czarny Bałtyk to moja pierwsza książka Macieja Paterczyka, którą przeczytałam i muszę przyznać, że autor przekonał mnie swoją nieszablonową historią.

Maciej Piera, Siła przetrwania. Największe górskie tragedie (2021)

Nie będę ukrywać, że zawsze chętnie sięgam po książki związane z górską tematyką. Tym samym z przyjemnością przeczytałam Siłę przetrwania, chcoiaż może...