Ostatnio brałam udział w Sekretnej kolacji. Było obrzydliwie, wstrząsająco i zaskakująco. Zdecydowanie mam ochotę na więcej. Dlaczego? Przeczytajcie o tej kolacji, a się dowiecie. 

Kiedy Wydawnictwo Filia Mroczna Strona zaprosiło mnie na Sekretną kolację było to dosyć tajemnicze. Otrzymałam przesyłkę, założyłam czerwoną sukienkę, chociaż do tej pory zastanawiam się, czy mała czarna nie byłaby lepsza, i zabrałam się za lekturę.

Historię poznajemy z perspektyw Dantego, jednego z czwórki przyjaciół, którzy zdecydowali wynająć mieszkanie w dzielnicy Copacabana. Miguel, Hugon, Leitão i Dante wiedli normalne życie dorastających mężczyzn aż do czasu, gdy pojawiły się u nich problemy finansowe. Wtedy wpadli na pomysł zainspirowany pewną historią, by urządzać ekskluzywne, sekretne kolacje, na które będą mieli wstęp tylko wybrani. Kolacje te charakteryzowały się tym, że podawano na nich mięso mewy, które bynajmniej nie miało nić wspólnego z ptakami. Dante pod wpływem wyrzutów sumienia opowiada o ich pomyśle i jego realizacji. To swoista spowiedź osoby, która nie potrafi pogodzić się z tym, czego się dopuściła. A wydarzenia, o których czytamy są okrutne, niemieszczące się w granicach ludzkiego pojmowania, brutalne i obrzydliwe. Zdecydowanie to była najbardziej ohydna, a równocześnie wysmakowana kolacja. I wiecie co? Mam ochotę na powtórkę!

Oczywiście mowa tutaj o literackiej powtórce. Autor bardzo sprawnie tworzy fabułę. I chociaż początkowo miałam problem żeby się wczytać i do końca nie przemawiała do mnie forma pierwszoosobowej narracji, tak z biegiem czasu i wydarzeń, jakich byłam świadkiem nie mogłam oderwać się od lektury. Jest ona w pewnym sensie odrealniona i ocierająca się o absurd, jednak muszę przyznać, że to świetny pomysł na fabułę. Montes stopniuje napięcie pokazując walkę człowieka z wyrzutami sumienia i odpowiedzialnością, z jaką wiąże się każda podjęta decyzja. Dante zabiera nas do swojego piekła, do którego trafił w wyniku złych decyzji, jakie zmuszony był podjąć. Sekretna kolacja to także swego rodzaju rozprawa o manipulacji. Autor doskonale pokazuje, jak łatwo manipulować osobami, które mają przysłowiowy nóż na gardle, pokazuje też piętno, jakie odciskają na nas wydarzenia z młodości. Przyjaźń czwórki młodych mężczyzn została wystawiona na próbę. Musiała zmierzyć się z wielkimi pieniędzmi, oczekiwaniami wobec życia i brutalnością przestępczego świata. Sekretna kolacja to nie jest lektura dla ludzi o wrażliwych żołądkach i raczej nie będziecie chcieli nic jeść podczas tej lektury. Być może także zmieni się Wasze postrzeganie w kwestii mięsa. Niemniej to jedna z tych książek, które wstrząsają i mają nieco specyficzny klimat. Trochę rozczarowało mnie samo zakończenie, gdyż już w trakcie lektury domyśliłam się, co się wydarzy. Nie ma to jednak znaczenia, gdyż Sekretna kolacja okazała się naprawdę zaskakującą i dobrą książką.

Dacie zaprosić się na tę kolację? 😉

  • Utwierdziłaś mnie w przekonaniu, że to jest coś, od czego muszę się trzymać z daleka, ale za to mam kilka znajomych osób, które byłyby zachwycone. Już rozpuszczam wici 😉
    PS. Idealne zdjęcia 🙂

    • Jestem świadoma, że nie jest to książka dla każdego, niemniej ja ją dosłownie pochłonęłam w jeden wieczór 😉

      Dziękuję! 😉

  • Już kiedy tylko zobaczyłam zapowiedź i okładkę, wiedziałam, że ”Sekretna kolacja” musi trafić na mój talerz, tfu, tzn. półkę. Po recenzji jestem jej jeszcze bardziej ciekawa! Poprzednia książka autora bardzo mi się podobała 🙂
    Świetne zdjęcia 🙂

  • Przede wszystkim – genialne zdjecie! Po drugie – uwielbiam takie akcje wydawnictw i lekką nutką zazdrości i wypiekami na twarzy oglądam wszystkie zdjęcia i rozpakowywania na Instagramie. Te wszystkie kreatywne przesyłki są świetną oprawą dla książki i tutaj chyba też trafili w dziesiątkę, prawda?
    A co do samej książki – oczywiście, że znajdzie się na mojej liście!

  • Monika Niedźwiedź

    Mimo wstrząsających i wręcz obrzydliwych scen książka zrobiła na mnie piorunujące wrażenie i wiesz co? Też mam ochotę na więcej 😃

  • Pingback: Sekretna kolacja – Bardziej Lubię Książki Niż Ludzi()