Strona główna Książki Agnieszka Krawczyk, Rumunia. Albastru, ciorba i wino (2021)

Ostatnio opublikowane

Dębowa farma Helen Peters

Dzisiaj opowiem Wam o serii skierowanej do młodszych czytelników, która uczy empatii, niesienia pomocy słabszym i pokazuje szczerą miłość do zwierząt różnych...

Paula Hawkins, Powolne spalanie (2021)

Powolne spalanie to moja pierwsza książka autorki, którą przeczytałam, chociaż wiem, że wielką popularnością cieszy się Dziewczyna z pociągu. Potem pojawiła się...

4w1: Nowy Mróz, Rogala, Szczygielski i najdziwniejsza książka roku

Jako, że ostatnio więcej czytam niż piszę mam dla Was wpis łączony o kilku książkach. Mogę tylko powiedzieć, że mają wspólny mianownik,...

Nina Majewska-Brown, Cztery siostry 1925-1945 (2021)

Cztery siostry to drugi tom najnowszej serii autorstwa Niny Majewskiej-Brown, która rozpoczęła się książką Florentyna i Konstanty. Jako, że pierwsza część całkowicie...

Agnieszka Krawczyk, Rumunia. Albastru, ciorba i wino (2021)

Nie lubię takich książek. Dlaczego? Za każdym razem po ich lekturze dopisuję do listy kolejny kraj, który chcę zwiedzić i poznać. Tym...

Agnieszka Krawczyk, Rumunia. Albastru, ciorba i wino (2021)

Nie lubię takich książek. Dlaczego? Za każdym razem po ich lekturze dopisuję do listy kolejny kraj, który chcę zwiedzić i poznać. Tym razem jest to Rumunia. To w jaki sposób opowiedziała o niej Agnieszka Krawczyk sprawia, że ma się ochotę spakować i od razu wyruszyć w podróż.

Rumunia to kraj, który większości kojarzy się z biedą i niskim standardem życia. Już w pierwszych rozdziałach autorka rozprawia się z tym mitem pokazując, że jest to państwo, które prężnie się rozwija i daleko mu do obrazka biednego i zapuszczonego. Poza tym sporo miejsca zostało poświęcone lokalnej kuchni, najważniejszym przysmakom, obyczajom i tradycjom, jak chociażby kwestie zamążpójścia, wesela i towarzyszącym temu wydarzeniu zwyczajom. Krawczyk rozprawia się też z samym Drakulą, opowiada o Wesołym Cmentarzu, gdzie napisy na nagrobkach naprawdę potrafią rozbawić, a także o mniej przyjemnych kwestiach, jak chociażby o zachowaniu sławnych projektantów, którzy postanowili zawłaszczyć sobie element rumuńskiego stroju. Tak naprawdę sporo w niej anegdot, ciekawostek i takiego zwykłego spojrzenia na kraj, który wybrało się na miejsce do życia. Warto wspomnieć, że autorka z mężem już od wielu lat mieszka w Rumunii, poznaje ją, smakuje, weryfikuje i przyszedł moment, by się tym z nami podzielić. I powiem Wam, że mnie totalnie kupiła. Nie jest to pierwsza książka z tej serii, która sprawiła, że dopisałam kolejne państwo do odwiedzenia.

Jednak żeby nie było aż tak kolorowo to książka Agnieszki Krawczyk to nie tylko barwna i smakowita kuchnia, piękne miejsca warte odwiedzenia (chociaż tutaj możecie się zdziwić spojrzeniem autorki, na niektóre atrakcje turystyczne), czy sympatyczni mieszkańcy oglądający świat z pozycji swoich ławeczek. To także miejsce, w którym ludzie mają swoje problemy, państwo ingeruje czasami zbyt mocno w ich życia, a ustanawiane prawo bywa bardzo krzywdzące zwłaszcza dla tych gorzej usytuowanych. Agnieszka Krawczyk opowiada o zakazie aborcji oraz o skutkach ingerencji rządzących w przyrost naturalny. I nie chcę być złym prorokiem, ale sytuacja w Rumunii opisywana przez autorkę niejednokrotnie sprawiała, że przed oczami miałam naszych rządzących i ich absurdalne pomysły.

Rumunia. Albastru, ciorba i wino to malownicza opowieść o trochę skrzywdzonym przez stereotypy państwie, które całkiem dobrze sobie radzi. Agnieszka Krawczyk napisała książkę pełną smaków, zapachów i barw. Sprawiła tym samym, że Rumunia znalazła się na mojej liście państw, które chcę zobaczyć i do którego w końcu się wybiorę. Lubię książki, które otwierają oczy i sprawiają, że zmienia się mój punkt widzenia i poszerza perspektywa spojrzenia. I właśnie to jest taka książka, dlatego polecam Wam ją uwadze!

Marta Mrowiec
Czyta, pisze, biega, chodzi po górach, ogląda mecze i słucha rapu. Nietypowo typowa kobieta.

Komentarze

Najczęściej czytane

20 książek na jesienne wieczory, czyli co czytać tej jesieni

Starałam się wybrać książki, które zrobiły na mnie wrażenie, ale też skupiałam się na różnych gatunkach, aby każdy znalazł coś dla siebie....

Hubert Klimko-Dobrzaniecki, Niech żyje śmierć!

Niech żyje śmierć! to moje pierwsze spotkanie z autorem, chociaż na regale mam Złodziei bzu i Bornholm, Bornholm. Wygląda na to, że...

Paula Hawkins, Powolne spalanie (2021)

Powolne spalanie to moja pierwsza książka autorki, którą przeczytałam, chociaż wiem, że wielką popularnością cieszy się Dziewczyna z pociągu. Potem pojawiła się...

Listopad 2015

Przed nami ostatni miesiąc w tym roku. Tymczasem zapraszam na krótki post o tym, co działo się u mnie w listopadzie. A jak u...

Dębowa farma Helen Peters

Dzisiaj opowiem Wam o serii skierowanej do młodszych czytelników, która uczy empatii, niesienia pomocy słabszym i pokazuje szczerą miłość do zwierząt różnych...