Charles Dickens – Maleńka Dorrit (Klasyka na regale #8)

Prawie połowa października a ja dopiero teraz opowiem Wam o Maleńkiej Dorrit, którą czytałam we wrześniu w ramach wyzwania związanego z klasyką.

Maleńka Dorrit to dzieło Charlesa Dickensa, które wydawane było w odcinkach i liczyło ponad 1000 stron. Wydawnictwo MG wydało jego skróconą wersję zawierającej się w 300 stronach. Wiele osób krytykuje takie potraktowanie dzieła, jednak ja mimo to z chęcią poznałam krótszą wersję.

Akcja powieści rozpoczyna się w londyńskim więzieniu dla dłużników Marshalsea, w którym swoją karę odbywa bankrut William Dorrit (nazywany Ojcem Marshalsea), który utracił wszystkie oszczędności ulokowane we własnej spółce. Wraz z nim w więzieniu dorastały jego dzieci: Fanny, Amy (tytułowa Maleńka Dorrit) oraz Edward. Rodzeństwo mimo tego, że mieszka w więzieniu, nie jest jednak uwięzione i może swobodnie je opuszczać. Dorrit pracuje jako szwaczka, pomagając tym samym całej rodzinie, opiekuje się ojcem i rodzeństwem nie myśląc o sobie. Przyjaźni się z Nandym i jego rodziną. Zostaje również zatrudniona jako szwaczka przez chciwą wdowę, panią Clennam. Po wielu latach do domu wraca Arthur, syn wdowy i między nimi rodzi się uczucie. To właśnie on odkrywa, że William Dorrit jest nieświadomym spadkobiercą ogromnej fortuny, dzięki której mógłby wykupić się z więzienia. Pomaga mu odzyskać pieniądze i od tego czasu wiele się zmienia w ich życiu.

Maleńka Dorrit łączy ze sobą różne cechy gatunkowe. Znajdziemy tutaj elementy powieści obyczajowej, romansu, kryminału czy powieści sensacyjnej. To opowieść o oddaniu, miłości, poświęceniu czy wpływie pieniędzy na nasze życie. I chociaż główna bohaterka wydaje mi się nieco wyidealizowana to Dickens potrafi świetnie portretować swoje postaci, również te drugoplanowe. Dostajemy barwne kreacje, na które warto zwrócić uwagę. Podkreślić należy również, że Maleńka Dorrit mimo wersji skróconej jest naprawdę pięknie wydana a okładka mnie zupełnie zauroczyła.

W 1988 roku na podstawie tej historii został nakręcony film o tytule Małą Dorrit. Trwa on 357 minut a jego reżyserem był Christine Edzard. W tytułową rolę wcieliła się Sarah Pickering a Arthura zagrał Derek Jacobi. Co ciekawe nominowany do Oscara za najlepszą rolę drugoplanową został Alec Guinness grający Williama Dorrita.

Marta Mrowiec

Gdyby nie książki zapewne więcej pisałaby o muzyce, gdyby nie muzyka więcej pisałaby o książkach. Dwa światy, które wypełniają moje życie. Świat dźwięków, o których szerzej wypowiadam się na jednej ze stron muzycznych oraz świat kreowany za pomocą słowa, o którym wypowiadam się tutaj.

Ostatnio opublikoWANE