Tommy Wieringa – Piękna młoda żona (2019)

Wydawnictwo Pauza przyzwyczaiło nas do wydawania mocnych tytułów i historii, które pozostają w czytelniku na długo. Młoda piękna żona tematycznie może nie jest aż tak przytłaczająca, jednak to ciekawe spojrzenie na związek.

Związki czy małżeństwa młodej kobiety i starszego mężczyzny zazwyczaj postrzegane są dosyć stereotypowo. Ona, zapewne szuka bogatego faceta, on pewnie zmaga się z kryzysem wieku średniego i próbuje się odmłodzić. Brzmi znajomo? A co dzieje się, jeśli ta dwójka naprawdę się kocha? Czy taki związek z biegiem czasu ma szansę przetrwać? Na podobne pytania próbują sobie odpowiedzieć bohaterowie książki Tommy’ego Wieringi.

Edward jest przed pięćdziesiątką, a Ruth nie ma jeszcze 30 lat. Przypadkowe spotkanie podczas, którego Edward zakochuje się w dziewczynie jest początkiem ich historii. Historii o tyle wyjątkowej, że przepełnionej miłością. Z pozoru. Z czasem w ich związek wpada rutyna, sprawę komplikuje pojawienie się dziecka i praca Edwarda, w której zajmuje się badaniami wirusów i testowaniem ich na zwierzętach. Wyraźnie zarysowują się między nimi różnice, które na początku związku były niewidoczne i się zacierały.

Autor pokazał uniwersalną sytuację, w której znajduje się wiele par. Po tym, jak spadają różowe okulary i przychodzi się mierzyć z codziennością. Edward dostrzegał, że jego starzenie się wpływa na starzenie się Ruth. Oczekiwał, że to on przy niej odmłodnieje, jednak różnica wieku i poglądów, inne oczekiwania i potrzeby sprawiły, że ich związek zawisł na włosku. Co więcej Edwardowi nie wystarczył fakt, że ma młodszą i atrakcyjną żonę i zamiast próbować rozwiązać problemy szukał pocieszana. To co było atutem Ruth w oczach Edwarda zaczyna być przeszkodą. Czy to faktycznie była miłość, a może tylko utrzymywanie pozorów i próba dowartościowania starszego mężczyzny? Autor pokazuje, że kwestii poglądowych wynikających nie tyle z różnicy wieku, co własnych przekonań czasami nie da się pogodzić, mimo starań.

Zabrakło mi spojrzenia Ruth na ten związek i sytuację w jakiej się znaleźli z Edwardem. Nie wiem też dlaczego autor zdecydował się na tak krótką historię, która miała potencjał. Jak widać są książki, które w pewnych aspektach pozostawiają niedosyt, a mimo to nie potrafimy ich odłożyć. Piękna młoda żona do dobrze napisana książka pokazująca, jak mając wszystko powoli pozostajemy z niczym. Nieuchronny koniec, który się zbliża i którego jesteśmy świadomi, jednak wypieramy go ze świadomości. I chodzi zarówno o prawdopodobny koniec uczucia, jak również o ten fizyczny. Bo starzenie się u boku pięknej, atrakcyjnej kobiety z pewnością nie było łatwe dla Edwarda. Z wiekiem zaczął dostrzegać, że nie jest nieśmiertelny.

Związek z dużą różnicą wieku pokazany w Pięknej młodej żonę przypomina mi historię Eda i Amy z Korespondencji Giuseppe Tornatore, chociaż te historie łączy tylko różnica wieku między partnerami.

Marta Mrowiec

Gdyby nie książki zapewne więcej pisałaby o muzyce, gdyby nie muzyka więcej pisałaby o książkach. Dwa światy, które wypełniają moje życie. Świat dźwięków, o których szerzej wypowiadam się na jednej ze stron muzycznych oraz świat kreowany za pomocą słowa, o którym wypowiadam się tutaj.

Ostatnio opublikoWANE